W gęstej, wilgotnej dżungli porastającej Andy znaleźć można okazałe, rozłożyste drzewo, obsypane różowymi kwiatami, o grubej, spękanej korze o słynnym, nieprzyzwoicie gorzkim smaku. To Cinchona officinalis, drzewo chinowe, którego rola w historii ludzkości jest znacznie większa, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. To właśnie z jego kory pozyskuje się chininę – pierwszy skuteczny, a wciąż stosowany lek na malarię. Odkrycie jej właściwości zmieniło bieg dziejów, wpływając nie tylko na rozwój medycyny, lecz także na politykę i gospodarkę. Chinina stała się obiektem przemysłowej rywalizacji i szpiegostwa, wywoływała spory religijne, a nawet wpływała na układ sił podczas obu światowych wojen. Przez stulecia towarzyszyła lekarzom w walce nie tylko z chorobami tropikalnymi. Jej badania doprowadziły do powstania dziesiątek nowych leków, miała swój udział w narodzinach homeopatii, a przy okazji… zrewolucjonizowała kulturę barową, stając się kluczowym składnikiem w słynnym duecie z ginem. Dziś chinina nadal inspiruje naukowców. Jej unikatowe właściwości chemiczne prowadzą do odkrywania nowych, fascynujących cząsteczek, które pomagają lepiej diagnozować i skuteczniej leczyć wiele chorób. Drzewo chinowe, choć zakorzenione w andyjskiej ziemi, na trwałe zapuściło korzenie również w historii nauki, medycyny i kultury. Wykład połączony z pokazem.